SSR (Server-Side Rendering) to sposób budowy strony, w którym gotowa treść składa się na serwerze i trafia do przeglądarki już przygotowana do wyświetlenia. Przeciwieństwem jest składanie strony dopiero w przeglądarce użytkownika, co bywa wolniejsze i gorzej widoczne dla Google.
Jak to działa
Gdy ktoś wchodzi na stronę, przeglądarka pyta serwer o zawartość. Przy SSR serwer składa całą stronę u siebie, z tekstem i danymi, i odsyła gotowy dokument. Użytkownik widzi treść od razu, bez czekania. Przy podejściu przeglądarkowym serwer wysyła prawie pusty szkielet i program, który dopiero w telefonie czy laptopie klienta dociąga dane i buduje stronę. To działa, ale na słabszym sprzęcie albo wolnym łączu treść pojawia się z opóźnieniem, a roboty Google widzą przez chwilę pustkę.
Po co to firmie
SSR daje dwie rzeczy, na których zarabiasz. Szybsze pokazanie treści, bo klient nie patrzy na kręcące się kółko, tylko od razu czyta i kupuje. I lepszą widoczność w Google, bo wyszukiwarka dostaje pełną, gotową stronę i łatwiej ją rozumie oraz wyżej pozycjonuje. Dla sklepu i strony, która ma przyciągać klientów z wyszukiwarki, to realna różnica w sprzedaży. Wolna strona traci klientów w pierwszych sekundach, każda dodatkowa sekunda ładowania to spadek konwersji.
Kiedy to stosujemy w Neticat
Sięgamy po SSR wszędzie tam, gdzie liczy się szybkość i widoczność w Google, czyli w sklepach, portalach, blogach i stronach nastawionych na ruch z wyszukiwarki. Budujemy je na nowoczesnych technologiach jak Next.js, które łączą zalety obu światów. Strona ładuje się szybko dzięki renderowaniu na serwerze, a potem działa płynnie i interaktywnie jak aplikacja. Dla panelu wewnętrznego, do którego trzeba się zalogować i którego Google nie musi widzieć, często nie ma sensu przepłacać za SSR i wybieramy prostsze rozwiązanie. Zawsze dobieramy podejście do celu strony, żebyś płacił za to, co realnie daje Ci klientów i sprzedaż, a nie za modne hasło. Efektem jest strona, która ładuje się szybko i którą Google chętnie pokazuje wysoko.